Wierzę w Boga Ojca. Spotkania z Katechizmem Kościoła Katolickiego
Czy Katechizm Kościoła Katolickiego może być książką nie tylko do sprawdzania, czego naucza Kościół, ale również do osobistego pogłębiania wiary? Arcybiskup Stanisław Budzik w książce Wierzę w Boga Ojca. Spotkania z Katechizmem Kościoła Katolickiego przekonuje, że zdecydowanie tak.
Wielu katolików posiada Katechizm na swojej półce. Znacznie mniej osób przeczytało go jednak od początku do końca. Trudno się temu dziwić. To obszerne dzieło, które systematycznie przedstawia nauczanie Kościoła i nie zawsze wydaje się łatwą lekturą. Abp Stanisław Budzik postanowił więc zostać swego rodzaju przewodnikiem po Katechizmie. Nie zastępuje go ani nie próbuje sprowadzić całego bogactwa katolickiej wiary do kilku prostych odpowiedzi. Pomaga natomiast zrobić pierwszy krok i odkryć, że za kolejnymi punktami Katechizmu kryją się pytania dotyczące Boga, człowieka i sensu naszego życia.
Spotkanie zamiast wykładu
Bardzo podoba mi się podtytuł tej książki: Spotkania z Katechizmem Kościoła Katolickiego. Nie „wykłady”, nie „studium”, ale właśnie „spotkania”. Dobrze oddaje to charakter publikacji. Autor oczywiście wyjaśnia nauczanie Kościoła, odwołuje się do dokumentów i przedstawia konkretne prawdy wiary. Nie zatrzymuje się jednak na przekazywaniu informacji.
Wiara nie polega przecież wyłącznie na wiedzy o Bogu. Można doskonale znać definicje teologiczne, a jednocześnie nigdy nie pozwolić, aby poznawane prawdy rzeczywiście wpłynęły na życie. Dlatego kolejne rozważania prowadzą czytelnika od pytania: „w co wierzy Kościół?” do znacznie bardziej osobistego: „co ta prawda oznacza dla mnie?”.
I właśnie wtedy Katechizm przestaje przypominać religijną encyklopedię, a zaczyna stawać się przewodnikiem po wierze.
Po co nam właściwie Katechizm?
To jedno z podstawowych pytań, od których rozpoczyna się książka. Po co współczesnemu chrześcijaninowi Katechizm? Czy nie wystarczy Pismo Święte? Dlaczego Kościół potrzebuje dokumentu liczącego setki stron, aby wyjaśnić swoją wiarę?
Metropolita lubelski pokazuje, że Katechizm nie powstał po to, aby zastąpić Biblię. Jego zadaniem jest przedstawienie w uporządkowany sposób tego, w co wierzy Kościół. Jest to ważne szczególnie dzisiaj, gdy tak łatwo powiedzieć: „moim zdaniem Kościół naucza…”, „wydaje mi się, że katolicy wierzą…” albo „gdzieś słyszałem, że…”.
Katechizm pozwala zrobić coś znacznie prostszego: sprawdzić. Dzięki temu wiara nie opiera się jedynie na naszych wyobrażeniach, zasłyszanych opiniach czy pojedynczych wypowiedziach. Otrzymujemy uporządkowany wykład tego, czego rzeczywiście naucza Kościół.
Wiara szuka zrozumienia
Jednym z najważniejszych tematów książki jest relacja pomiędzy wiarą i rozumem. Chrześcijaństwo nie wymaga przecież od człowieka wyłączenia myślenia. Wręcz przeciwnie, wiara stawia pytania. Kim jest Bóg? Dlaczego istnieje świat? Kim jest człowiek? Czy możemy poznać Boga? Dlaczego Bóg się objawia? Czym właściwie jest wiara?
Autor stopniowo prowadzi czytelnika przez te zagadnienia, pokazując, że wiara nie jest skokiem w irracjonalność. Człowiek może szukać Boga, rozpoznawać ślady Jego obecności i próbować coraz lepiej rozumieć to, w co wierzy. Jednocześnie sam rozum nie odpowie na wszystkie pytania. Dlatego człowiek poszukujący Boga spotyka Boga, który pierwszy wychodzi mu naprzeciw.
Bóg pierwszy szuka człowieka
To jedna z najpiękniejszych perspektyw obecnych w chrześcijaństwie. Człowiek szuka Boga, ale wcześniej Bóg szuka człowieka. Objawienie nie jest historią ludzkości mozolnie wspinającej się ku niedostępnemu Stwórcy. Jest przede wszystkim historią Boga, który pozwala się poznać. Wchodzi w historię człowieka, przemawia, zawiera przymierze, prowadzi, a ostatecznie zaś objawia się w Jezusie Chrystusie. Dzięki temu rozważania dotyczące Katechizmu przestają być jedynie analizą kolejnych prawd doktrynalnych. Za nimi zaczynamy dostrzegać historię relacji Boga i człowieka. A to zmienia sposób czytania.
Co właściwie znaczy „wierzę”?
Słowo „wiara” należy do tych, których używamy bardzo często. Wielokrotnie w naszym życiu wypowiadamy słowa: „Wierzę w Boga”, ale co właściwie oznacza to zdanie? Czy chodzi jedynie o uznanie, że Bóg istnieje?
Chrześcijańskie rozumienie wiary prowadzi nas znacznie dalej. Wiara oznacza odpowiedź człowieka na Boga, który się objawia. Dotyczy więc nie tylko intelektu, ale również zaufania i całego życia. Można wiedzieć, że ktoś istnieje, i wcale mu nie ufać. Podobnie jest z Bogiem. Dlatego poznawanie prawd wiary ma prowadzić do czegoś więcej niż poszerzenia wiedzy religijnej. Powinno prowadzić do relacji i właśnie ten kierunek książki uważam za szczególnie wartościowy.
Bóg Ojciec – ale nie tylko
Tytuł Wierzę w Boga Ojca może sugerować, że niemal cała książka będzie poświęcona wyłącznie pierwszej Osobie Trójcy Świętej. Tak jednak nie jest. Zakres publikacji jest znacznie szerszy. Autor rozpoczyna od samego Katechizmu, następnie podejmuje zagadnienia dotyczące wiary, Objawienia, poznania Boga oraz podstawowych prawd chrześcijańskiego Credo. Może to być pewnym zaskoczeniem dla czytelnika, który po tytule spodziewa się przede wszystkim rozbudowanej refleksji o ojcostwie Boga, Jego miłości i naszej relacji z Nim jako Jego dziećmi. Z drugiej strony tytuł trzeba odczytywać w kontekście całej serii. Wierzę w Boga Ojca jest pierwszym tomem większego cyklu i prowadzi czytelnika przez pierwszą część chrześcijańskiego wyznania wiary. Warto o tym wiedzieć przed rozpoczęciem lektury.
Nie tylko Katechizm
Dużą zaletą publikacji jest sposób, w jaki autor poszerza swoją refleksję. Katechizm pozostaje punktem odniesienia, ale obok niego pojawiają się inne teksty i autorzy. Abp Budzik odwołuje się między innymi do nauczania św. Jana Pawła II, a rozważania wzbogaca poezją. Dzięki temu książka nie przypomina suchego komentarza teologicznego. Teologia spotyka się tutaj z literaturą, duchowością i doświadczeniem człowieka. To ważne, ponieważ o Bogu nie zawsze najlepiej mówi się wyłącznie językiem definicji. Czasami jedno zdanie poety pozwala zatrzymać się nad prawdą, którą wcześniej przeczytaliśmy wiele razy, ale nigdy naprawdę się nad nią nie zastanowiliśmy.
Książka, którą warto czytać powoli
Wierzę w Boga Ojca nie jest książką, którą trzeba przeczytać jak powieść – od pierwszej do ostatniej strony w kilka wieczorów. Znacznie lepiej dawkować ją sobie po kawałku. Przeczytać rozdział, zatrzymać się, sięgnąć do wskazanego fragmentu Katechizmu, pomyśleć. Może nawet pomodlić się jedną z odkrytych prawd. Wtedy „spotkania”, o których mówi podtytuł, rzeczywiście zaczynają nimi być. Książka może stać się również zachętą, aby po zakończeniu danego rozdziału samodzielnie otworzyć Katechizm. I być może jest to jedna z największych zalet tej publikacji: nie próbuje zastąpić Katechizmu, lecz pomaga się go nie bać.
Słowo i obraz
Na uwagę zasługuje także wydanie książki. Towarzyszą jej reprodukcje fresków z Kaplicy Trójcy Świętej w Lublinie. Nie pełnią one jedynie funkcji dekoracyjnej, lecz dobrze współgrają z ideą całej publikacji. Wiara chrześcijańska przez całe wieki była przekazywana nie tylko poprzez słowo, lecz przemawiała również obrazem, architekturą, muzyką i liturgią. Dzięki temu książka staje się rzeczywiście spotkaniem katechezy, duchowości, literatury i sztuki.
Dla kogo jest ta książka?
Przede wszystkim dla osób, które chciałyby lepiej poznać swoją wiarę, ale sam Katechizm wydaje im się zbyt obszerny albo trudny na początek. Może być dobrym wyborem dla osób dorosłych wracających do podstaw wiary, członków wspólnot, katechetów czy osób prowadzących spotkania formacyjne. Skorzystają z niej również ci, którzy są w Kościele od wielu lat, ale pragną wrócić do źródeł. Bo można znać Credo na pamięć, wypowiadać je w każdą niedzielę i nadal odkrywać, jak wiele treści kryje się w słowach: „Wierzę w jednego Boga…”.
Czy ma słabsze strony?
Największym problemem może być wspomniany już tytuł. Czytelnik sięgający po Wierzę w Boga Ojca może spodziewać się książki skoncentrowanej przede wszystkim na tajemnicy Boga jako Ojca. Tymczasem publikacja ma znacznie szerszy charakter i jest przewodnikiem po pierwszych zagadnieniach Katechizmu oraz chrześcijańskiego wyznania wiary.
Nie traktowałbym tego jako poważnej wady samej treści. Warto jednak mieć świadomość, po jaką książkę sięgamy. Nie jest to również publikacja dla kogoś, kto poszukuje specjalistycznego opracowania teologicznego. Autor świadomie wybiera formę przystępnej katechezy, dzięki temu książka może trafić do znacznie szerszego grona odbiorców.
Podsumowanie
Wierzę w Boga Ojca. Spotkania z Katechizmem Kościoła Katolickiego autorstwa arcybiskupa Stanisława Budzika jest dobrym przewodnikiem dla wszystkich, którzy chcieliby nie tylko wiedzieć, w co wierzy Kościół, ale również lepiej zrozumieć, dlaczego w to wierzy. Autor pokazuje, że Katechizm nie musi być książką stojącą na półce i otwieraną jedynie wtedy, gdy trzeba sprawdzić konkretny punkt nauczania Kościoła. Może stać się zaproszeniem do pogłębienia własnej wiary, do zadawania pytań, szukania odpowiedzi i wreszcie – do spotkania z Tym, o którym wszystkie katechizmowe definicje próbują nam opowiedzieć. Chrześcijaństwo nie polega na tym, aby wiedzieć wszystko o Bogu, ale by poznając Go coraz lepiej, nauczyć się wierzyć Bogu.